Speranza - * * * [wierność na odległość]
Ach, człowieku!
Czemuż pojawiasz się zawsze w nieodpowiednim momencie?
czekam
...pusto
czekam
...cicho
rezygnuję...
I wtedy przychodzi "to"
czy tego właśnie chcę?
czy tego pragnę?
I jest
czuję.. kocham... cierpię.. tęsknię...
szkiełko jest delikatne..
pęknie?
nie.. prosze, nie!
szczęście przeplata się z tym największym bólem
i to co powinno cieszyć kłuje,
kłuje od środka
świeci słońce, kilka słów i znów to przyjemnie ciepło
ale jak to wyjaśnić?
kolejna ofiara ulega czarowi mego głosu..
uciekam
bo przecież ciągle jest
tamte uczucia..
a w związku z tym niezręczne sytuacje
jak wytłumaczyć?
a setki kilometrów stąd..
czy istnieje ten sam problem?
i jaka jest reakcja?
Czemuż pojawiasz się zawsze w nieodpowiednim momencie?
czekam
...pusto
czekam
...cicho
rezygnuję...
I wtedy przychodzi "to"
czy tego właśnie chcę?
czy tego pragnę?
I jest
czuję.. kocham... cierpię.. tęsknię...
szkiełko jest delikatne..
pęknie?
nie.. prosze, nie!
szczęście przeplata się z tym największym bólem
i to co powinno cieszyć kłuje,
kłuje od środka
świeci słońce, kilka słów i znów to przyjemnie ciepło
ale jak to wyjaśnić?
kolejna ofiara ulega czarowi mego głosu..
uciekam
bo przecież ciągle jest
tamte uczucia..
a w związku z tym niezręczne sytuacje
jak wytłumaczyć?
a setki kilometrów stąd..
czy istnieje ten sam problem?
i jaka jest reakcja?
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
wierność na odległość
wierność na odległość